Jak mnie, fotografkę kobiet, postrzegają klientki?

SESJA ZDJĘCIOWA JAKO GŁĘBOKIE PRZEŻYCIE EMOCJONALNE: JAK PODRÓŻ W GŁĄB SIEBIE.

Przyszłam do Dary, a ona zapytała mnie, kim naprawdę jestem?

Uświadomiłam sobie, że często kierujemy swój wzrok na zewnątrz, ale prawie nigdy do wewnątrz. Jesteśmy ciągle bombardowani niezliczonymi bodźcami zewnętrznymi, stymulowani wyobrażeniami naszego środowiska o tym, jacy powinniśmy być. Boimy się pokazać, jacy naprawdę jesteśmy, unikając osądu, a nawet potępienia.

Ale jacy jesteśmy w rzeczywistości?

Jesteśmy jak cebula, owinięta w nieskończoną liczbę warstw. Dlatego coraz trudniej jest dotrzeć do naszego prawdziwego rdzenia: naszej najpiękniejszej duszy.

„Twoje zdjęcie będzie naszym wspólnym zadaniem” – powiedziała Dara i miała rację. Czy jest przewodnikiem, który poprowadzi mnie ścieżką do siebie, pomagając mi odpowiedzieć na pytanie, kim naprawdę jestem? Do odnalezienia siebie i swojego wewnętrznego piękna?

Tyle, że czas spędzony na tej wspólnej ścieżce jest zaskakująco krótki. Takie rozważania trwają przecież latami, a Dara ma tylko kilka godzin na wydobycie pewności siebie i otwarcie się na swoje wnętrze osoby, którą fotografuje. Czesto ma sekundę, aby uchwycić najpiękniejszą część każdego z nas. Wykonuje swoją pracę z pasją, wkładając w to całą siebie. Podziwiam ją za to.

Po stopniowym rozluźnieniu mięśni mimicznych i pozbyciu się wszystkich ubrań i uprzedzeń, siedząc zupełnie naga na ziemi, zdałam sobie sprawę, kim naprawdę jestem i jaka jest moja prawdziwa wartość. Nie chodzi w tym tylko o robienie zdjęć: to głębokie przeżycie emocjonalne, które pozwala zidentyfikować i uchwycić najcenniejszą część, którą mamy w sobie. Poznać nas samych, z pomocą jednego zdjęcia, które pozostanie z nami jako dowód i przypomnienie, kim naprawdę jesteśmy i że jesteśmy najcenniejszym, co mamy w życiu.

I wtedy zdajemy sobie sprawę, że to już koniec. Nigdy więcej nie pozwolimy, aby ktokolwiek nas skrzywdził. Wiemy, że nie ma sensu zabiegać o pseudo-wartości, ponieważ mamy teraz najcenniejszą rzecz; w rzeczywistości mamy ją od urodzenia, tylko że czasami nie doceniamy jej wystarczająco.

Więc mówię wprost: „Ta fotografka zrobiła ze mną coś magicznego. Jest po prostu boska!”

Dziękuję, Dara

Ingrid Santariusová

Menu